Wspomnienia siostry naszego "dziadka" Olka, Aleksandra Huleckiego Żył tyle, by zdążyć ich odnaleźć LUDZKIE LOSY „Myślę, że Bóg nad nami czuwa. I dane nam będzie spotkać się osobiście” – napisał do siostry, z którą przed sześćdziesięcioma laty rozłączyła go wojna i którą właśnie odnalazł. Nie zdążyli. Jak wyglądałoby to ich pierwsze po latach spotkanie, o którym tak bardzo marzyli? Z pewnością nie zobaczyłby młodej, pełnej życia dziewczyny, którą zapamiętał. Maria zmieniła się w 78-letnią kobietę. Zapewne jeszcze raz, tym razem ze szczegółami, opowiedzieliby sobie swoje wojenne i powojenne losy. Pokłoniliby się w rozważaniach nad każdym z członków rodziny. Byłyby łzy i ból przywoływanych wspomnień, chwile wzruszenia i radość. Do spotkania jednak nie doszło. Po kilku listach i rozmowach telefonicznych z siostrą, zmarł. Maria przyjechała do Białej Podlaskiej rok później. Aleksander Hulecki, bo o nim mowa, zamieszkały w Białej Podlaskiej od |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander Hulecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander Hulecki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 stycznia 2025
Wspomnienie o Aleksandrze Huleckim
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
