Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sobiecka Maria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sobiecka Maria. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 stycznia 2025

Wspomnienia- Maria Sobiecka



                                                                          

          ♦Wspomnienia - Maria Sobiecka ♦ 

           za zgodą w wnuka Macieja Bernatowicza


Maria Sobiecka-zdjecie przesłane przez Macieja Bernatowicza

 
 Przyszli do nas o trzeciej w nocy, 13 kwietnia 1940 roku uzbrojeni Rosjanie. Kazali wziąć trochę rzeczy, ubrać się, zabrać suchy prowiant. Wzięłam książkę, której nie zdążyłam przeczytać. Było w niej moje świadectwo ukończenia czwartej klasy, na szczęście, bowiem jak się później okazało , był to jedyny dokument z kraju. Dwie godziny później , o świcie wyruszyliśmy na punkt zborny. Moja 28 letnia Mama, ja dwunastoletnia, siostra dziesięcioletnia i siedmioletni brat żegnani przez zrozpaczonych dziadków i ciocię. Drewnianą furą jechaliśmy do odległego o 12 kilometrów Radziechowa w woj tarnopolskim. Kazano nam stawić się na stacji kolejowej .

Ojciec mój, komendant policji w Czortkowie, na dwie godziny przed wkroczeniem Armii Czerwonej 17 września 1939 roku zdążył wyjechać do Rumunii. Nas wyrzucono z magistratu, w którym zajmowaliśmy służbowe mieszkanie. Mama, nie mając gdzie się podziać z trójką dzieci, wzięła nas do swoich rodziców na wieś.