Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ks. Władysław Gurgul mic marianin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ks. Władysław Gurgul mic marianin. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 stycznia 2025

Wspomnienia z deportacji do Rosji 10 luty1940- marzec 1942-Ks. Władysław Gurgul mic marianin



Wspomnienia z deportacji do Rosji 
10 luty1940- marzec 1942-

                                                 Ks. Władysław Gurgul mic marianin
  
(N.B.Ponieważ bardzo kochałem moich rodziców, stad słowa Mamusia, Tato piszę z dużej litery, by oddać im mój hołd i należny szacunek)

Wszystkich gospodarzy kolonii Waniów (kolonia Waniów, poczta Bełz, powiat Sokal, woj. lwowskie ) i ich rodziny władowano do wagonów na stacji w Parchaczu odległym prawie 14 km od naszej małej wioski Waniowa. Zaplombowano wagony i tak po pewnym czasie dotarliśmy do granicy rosyjskiej bodajże już za Równym na Wołyniu. Ponieważ tory kolejowe rosyjskie są nieco innego rozmiaru niż w Polsce, dlatego nastąpiło przeładowanie z wagonów polskich na rosyjskie. Tak nas wieziono cztery tygodnie poprzez różne części, regiony Rosji ciągle kierunek na wschód.

W trakcie jazdy koleją, od czasu do czasu pociąg stawał na bardzo krótko na jakiejś nieznanej stacji, gdzie można było, jeśli ktoś miał szczęście, mógł coś zakupić jakiejś żywności czy zupy, czy coś do zjedzenia. Przez większe miasta przejeżdżaliśmy nocą; taka była taktyka, by nas zmylić , byśmy nie mogli się połapać , dokąd nas wiozą. Pamiętam, jak starsi ludzie w wagonie poprzez maleńkie okienka śledzili układ gwiazd i w ten