Zesłanie na Sybir 1940 . Moje Wspomnienia - Helena Wołoch Antolak- Droga Na Wschód
Kiedy patrzę wstecz, co widzę?
Helena Woloch Antolak
Pogoda w lecie, 1939 r. była ciepła. Świeciło słonce jakby chciało nas ogrzać na wiele lat przyszłych, które miały być takie ciężkie. Któż mógłby pomyśleć wtedy że tysiące Polaków zginie w dzikiej Azji, że będziemy wypędzeni na daleką, zimną Syberię? Ale stało się! I tak moje życie załamało się, jak na rzece cienki lód.
Przyjechałam do domu ze szkoły na wakacje, i po przywitaniu się z moimi rodzicami, siostrą i bratem, ojciec chcąc mi zrobić przyjemność oznajmił że będzie zabawa w Radziwiłłowie, że przysłali zaproszenie, i że ja mogę iść. Była to dla mnie bardzo miła niespodzianka, ponieważ to była moja pierwsza zabawa. Bal wojskowy! Wojsko jechało na zachód, bliżej granicy niemieckiej: jak to oni nazwali "generalne manewry". Była dobra okazja do zabawienie się.