♦Tułaczka przez śniegi Syberii - Lucyna Wojno♦ Urodziłam się 23 kwietnia 1931 roku w Łomży. Moja mama, Wiktoria Śliwowska z Łuniewskich herbu Ślepowron, była chora i musiała leżeć w szpitalu w Łomży, aby utrzymać ciążę. Niestety, zachorowała na grypę, a leczenie w tamtych czasach było niewystarczające. Wystąpiły powikłania, głównie dotknęły serce. To właśnie w Łomży przyszłam na świat. Mama nie odzyskała zdrowia i zmarła, gdy miałam dwa lata i cztery miesiące. Moją opieką zajęła się młodsza siostra mamy, Kazimiera, która później została żoną mojego ojca Juliana i dla mnie stała się drugą matką. Z tamtych wczesnych lat dzieciństwa pamiętam jedynie scenę, gdy obok trumny z ciałem matki klęczał na jednym kolanie mój ojciec Julian, a ja siedziałam na drugim kolanie, wycierając mu chusteczką łzy spływające po policzku. Mieszkaliśmy w wsi Buczyno Mikosy, w powiecie Wysokomazowieckim na Podlasiu. Mój ojciec, Julian Śliwowski z herbu Jasieńczyk, był podoficerem Wojska Polskiego i w 1939 roku walczył z Sowietami w okolicach Lwowa. Tam uniknął dostania się do sowieckiej niewoli, ponieważ zdołał uciec. Po 17 września 1939 roku tereny powiatu wysokomazowieckiego znalazły się pod okupacją sowiecką. Wszystkie urzędy zostały obsadzone przez NKWD, często przez miejscowych polskich Żydów komunistów, którzy w ten sposób uzyskali dostęp do informacji o miejscowej ludności. Powiat wysokomazowiecki w tamtym czasie zamieszkiwany był w 70% przez drobną szlachtę. Już w styczniu 1941 roku do naszego domu przybyło NKWD z poleceniem aresztowania ojca. Jednakże nie zastali go, ponieważ akurat wyjechał z końmi na jarmark do Sokół. Sowieci postanowili jednak czekać na niego. Za namową macochy powiedziałam sowieckiemu żołdakowi, że muszę udać się do wygódki obok stodoły. |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucyna Wojno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucyna Wojno. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 stycznia 2025
Tułaczka przez śniegi Syberii - Lucyna Wojno
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
